O Seniorach i Wrocławskich Dniach Seniora w brytyjskiej prasie The Guardian!
The Guardian: Don’t fear the boomers! How Poland is celebrating its old people – and making life better for every age
Autor Philip Oltermann, 18.09.2024 r.
Tekst w j. angielskim dostępny jest na stronie internetowej www.theguardian.com/lifeandstyle/2024/sep/18/dont-fear-the-boomers-how-poland-is-celebrating-its-old-people-and-making-life-better-for-every-age
Tłumaczenie w j. polskim - Nie bój się jesieni życia! Jak Polska docenia osoby starsze i czyni ich życie lepszym w każdym wieku
Podczas gdy reszta Europy martwi się o „srebrne tsunami” czy „bombę demograficzną”, miasta Wrocław i Kraków traktują swoje starzejące się populacje jako szansę, a nie obciążenie – z niezwykłymi rezultatami. W ciepłe, piątkowe popołudnie na początku tego miesiąca, najbardziej obawiana grupa ludzi w Europie przekroczyła XIII-wieczne mury obronne Wrocławia i opanowała rynek. Niektórzy nosili niebieskie berety, inni kowbojskie kapelusze, słomiane kanotiery, a jedna osoba – trójpoziomowy stojak na torty ozdobiony kuchennymi gąbkami i ciekawymi ozdobami. Opór był daremny: mniej niż godzinę po ich przybyciu, Prezydent Miasta wręczył klucz do bram miasta barwnie ubranej Senioralnej Parze Królewskiej.
*Pokolenie baby boomers** często postrzegane jest jako zagrożenie dla gospodarczej pomyślności Europy i modelu państwa opiekuńczego. Populacja mężczyzn i kobiet urodzonych w połowie lat 40. do połowy lat 60., którzy są obecnie w wieku 60, 70 i 80 lat, według Światowej Organizacji Zdrowia prześcignęła w tym roku liczebnie osoby poniżej 15. roku życia, a przewiduje się, że do 2100 roku osoby powyżej 65. roku życia będą stanowić ponad 30% populacji UE. Ekonomiści mówią o nich w kategoriach „srebrne tsunami” lub „bomba demograficzna”.
Jednak Wrocław, czwarte co do wielkości miasto Polski, nie trzyma swoich starszych obywateli na dystans, lecz przytula ich do siebie. Na corocznym Marszu Kapeluszy zaprasza się ich do parady przez miasto w świątecznych strojach i fantazyjnych nakryciach głowy. Orkiestra prowadzi uczestników wokół Rynku jak i na scenę, gdzie osoby w najbardziej innowacyjnych nakryciach głowy otrzymują nagrody (w tym roku kapelusz w kształcie dzbanka do herbaty
w towarzystwie filiżanek oraz ceramiczny cylinder pokonały konkurencję). Następnie uczestnicy tańczą do hitów muzycznych z ich lat młodości. Z głośników rozbrzmiewają utwory Beatlesów „I Want to Hold Your Hand” oraz „Blue Suede Shoes” Elvisa Presleya, a tańczące pary wirują na wrocławskim Rynku.
Celem takiego wydarzenia jest podważenie tego, co uznawane jest za - stosowne zachowanie w starszym wieku. „Moja babcia była bardzo surowa i religijna, ubierała się niemal jak zakonnica,” mówi 80-letnia Ewa Rapacz. „Moja matka częściej się socjalizowała, ale jej priorytetem był dom i ogród. Dla mnie najważniejsze jest przebywanie z ludźmi.”
Jedna z około 180 tysięcy emerytów, którzy stanowią niemal jedną trzecią populacji dolnośląskiej stolicy, Pani Ewa chętnie uczestniczy w warsztatach teatralnych finansowanych przez miasto oraz aktywnie organizuje grupę seniorów, którzy spotykają się, aby np. grać
w gry z ich dzieciństwa. „Ludzie w moim wieku często czują się niedoceniani i pomijani,” mówi, nosząc samodzielnie zrobiony kapelusz z napisem „o-CAL-eni” oraz czerwoną koszulkę z frędzlami. „Ale nie ja: czuję się bardzo doceniona, a jak można mnie przeoczyć
w takim stroju?”
Marsz Kapeluszy rozpoczyna miesiąc pełen wydarzeń i różnych aktywności w tym wycieczki nordic walking, wieczory filmowe, warsztaty na temat radzenia sobie
z internetowymi oszustami czy plenerowe sesje malarskie. „Chcemy dać wrocławskim seniorom szansę na pokazanie innej twarzy: nie szarej i smutnej, ale dostojnej i eleganckiej,” mówi Robert Pawliszko, który od 15 lat angażuje się w organizację Marszu Kapeluszy. „Niektórzy twierdzą, że starsi ludzie są obciążeniem – my chcemy pokazać, że mają cel i misję.”
Mamy w Niemczech również punkty spotkań dla osób starszych” – powiedział Niklas Rathsmann z niemieckiej fundacji Körber, która niedawno zorganizowała delegację niemieckich parlamentarzystów do południowego polskiego miasta, aby poznać jego innowacje. „Ale w Polsce dużo szybciej dostrzeżono, że te centra muszą oferować coś bardziej ekscytującego niż wieczory bingo. W Niemczech skupiamy się na deficytach –
w Polsce dobrze radzą sobie z dostrzeganiem potencjału”.
„W Holandii narzekamy na osoby starsze cały czas” – mówi Joost van Hoof, profesor zajmujący się starzeniem się w przestrzeni miejskiej na Uniwersytecie Nauk Stosowanych
w Hadze, który od 2007 r. bada miasta przyjazne seniorom. „Nawet politycy, którzy opierają się na głosach tych osób, tak robią. Ale nigdy nie słyszę takiej negatywnej retoryki w Polsce”. Terminy takie jak „srebrne tsunami” są dla Van Hoofa irytujące. „To ogromne błogosławieństwo, że nie musimy już żegnać się z bliskimi, gdy kończą 65 lat.” Europejska grupa wiekowa 70-75 lat, to wciąż osoby, które nie potrzebują pomocy, są przeważnie zdrowe, mobilne i zamożniejsze niż poprzednie pokolenia. „Te osoby to wielki niewykorzystany zasób, czy to jako wsparcie przy opiece nad dziećmi, czy jako konsumenci chętni wydać emeryturę na ofertę kulturalną”. Polskie miasta, takie jak Wrocław, należą do niewielu europejskich gmin, które dostrzegają te możliwości.
Dorota Skoczylas ma zaledwie 56 lat, ale jej historia mówi o proaktywnej postawie miasta wobec zmian demograficznych. Wykwalifikowana bankierka z 30-letnim doświadczeniem
w sektorze bankowym, od 10 lat godzi swoją karierę z opieką nad matką, która cierpi na Alzheimera i pokrewne choroby. „Jako opiekunka i bankierka zdałam sobie sprawę z wyzwań jakimi są usługi cyfrowe stawiane przed osobami starszymi, i chciałam podzielić się swoją wiedzą” – mówi. Zgłosiła się do polskiego banku z propozycją organizacji szkoleń dla starszych klientów, ale nie otrzymała odpowiedzi. Jednak wrocławskie biuro pracy dostrzegło jej potencjał do wspierania tego, co nazywa „srebrną gospodarką”, i przyznało jej dotację na przekwalifikowanie się podczas pandemii. Obecnie prowadzi warsztaty z rachunkowości, bankowości cyfrowej i zakupów online w domach opieki, centrach aktywności lokalnych oraz uniwersytetach trzeciego wieku. „Przez długi czas głównym pytaniem, jakie państwo zadawało, mając na myśli seniorów, było to, jak się z nimi pożegnać” – mówi Skoczylas. „Teraz to podejście się zmienia. Te osoby mogą jeszcze nie mieć umiejętności internetowych, ale mają ogromne doświadczenie i wiedzę”. Z opóźnieniem także sektor prywatny jest zmuszany do nadążania. Polski rząd, który ma jednego z niewielu ministrów ds. seniorów w Europie, w kwietniu tego roku przyjął ustawę, która od czerwca przyszłego roku zobowiązuje banki do zapewnienia sprzętu i spersonalizowanej pomocy w oddziałach, aby nauczyć korzystania z ich usług online. „To będzie rewolucja” – mówi Skoczylas.
Przebudowa architektury miejskiej jest kosztowna, zwłaszcza w miastach
z historycznymi centrami, jak Wrocław, który od XII wieku był ważnym ośrodkiem handlowym na drodze do Morza Czarnego. Większość przystanków autobusowych w centrum miasta w ostatnich latach została wyposażona w podniesione platformy w stylu wiedeńskim, aby ułatwić wsiadanie osobom starszym, chociaż nadal pozostaje wiele do zrobienia na przedmieściach. Urbanistki i urbaniści współpracujący z radą miasta twierdzą, że zmiany demograficzne to nie tyle obciążenie, co szansa na uczynienie miasta lepszym dla wszystkich. Po wstąpieniu Polski do UE w 2004 r. wiele funduszy przeznaczono na odnowę placów miejskich, takich jak wrocławski Nowy Targ, pokrywając je betonem i kamieniem – wspomina Jan Kazak, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. „Były okropne i strasznie nagrzewały się latem”. Jednak konsultacje z seniorami skłoniły do zmiany myślenia i tego lata miasto zakończyło drugi remont placu Nowy Targ w ciągu dekady, z dużą liczbą drzew zapewniających cień. „Gdy zaczynasz myśleć o tym, jak uczynić miasta bardziej przyjaznymi osobom starszym, pojawiają się rozwiązania podobne do tych, które wymusza potrzeba przeciwdziałania zmianom klimatycznym,” mówi Kazak.
W dużej mierze pozytywne nastawienie Polski wynika z czynników kulturowych, które trudno odtworzyć w innych krajach. Ważną rolę odgrywa religia: według spisu powszechnego z 2023 r. 71% populacji nadal identyfikuje się jako katolicy. Polska telewizja nadal pielęgnuje stereotyp polskiej babci, której codzienna mądrość dba o dobro całej rodziny, za sprawą postaci takich jak Barbara Mostowiak, bohaterka popularnego serialu M jak miłość, grana przez 87-letnią Teresę Lipowską.
We Wrocławiu, wcześniej znanym jako Breslau, istnieje dodatkowy czynnik. Między 1945
a 1947 rokiem, po decyzji przywódców trzech mocarstw alianckich o przyznaniu miasta Polsce, doszło do jednego z największych transferów ludności w historii Europy, kiedy to około
500 000 osób niemieckojęzycznych opuściło miasto, a zasiedlili je rdzenni Polacy. Niektóre
z przyjaznych seniorom inicjatyw nadal nawiązują do tego momentu w historii Wrocławia. Dzięki Wrocławskiej Karcie Seniora mieszkańcy powyżej 60 roku życia mogą bezpłatnie korzystać m.in. z przygotowanych ofert np. muzeów i teatrów oraz korzystać ze zniżek na usługi zdrowotne, ale specjalne przywileje są zarezerwowane dla osób w wieku 90 lat i więcej. Mogą one ubiegać się o Szmaragdową Kartę Seniora i możliwość korzystania z bezpłatnych usług w domu tj. strzyżenie, pedicure podologiczny i manicure, pakiet wzrok i słuch, naprawa protezy zębowej, czy sprzątania mieszkania.
„Dla pokolenia, które odbudowało miasto po drugiej wojnie światowej, sama pomoc finansowa i zniżki byłyby niewystarczające,” mówi Kazak. „Miasto chce także okazać im szacunek i podziękowanie.” Po odrzuceniu ciepłych słów, ekonomiczna rzeczywistość wielu seniorów w Polsce nie wygląda tak kolorowo. Gospodarka kraju rośnie, notując najszybszy wzrost PKB w UE w tym roku, ale wielu starszych ludzi ma niewielkie oszczędności,
a emerytury w Polsce są o połowę mniejsze niż średnia w UE. „Najlepsze miejsca do starzenia się w Europie to bez wątpienia te z solidnymi systemami emerytalnymi, jak Szwajcaria, Norwegia czy Dania,” mówi Van Hoof. „Ale takie miasta jak Wrocław i Kraków nadrabiają innowacyjnością przy ograniczonym budżecie.” Zdali sobie również sprawę z najczęstszego błędnego przekonania o „srebrnym tsunami”. „Osoby starsze to niejednorodna grupa,” mówi Jolanta Perek-Białas, profesor nadzwyczajna Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Niektórzy starsi ludzie uprawiają sport w wieku 80 lat, inni wolą zostać w domu. Niektórzy korzystają z Facebooka i WhatsAppa, inni nawet nie mają kont bankowych. „Nie wszyscy chcą być wrzucani do jednego worka. Może pamiętajmy, że George Clooney ma 63 lata – też niedługo stanie się osobą starszą.”
*Artykuł został poprawiony 19 września 2024 r. Szacuje się, że to osoby powyżej 65 roku życia, a nie „boomerzy”, będą stanowić ponad 30% populacji UE do 2100 roku, jak wcześniej podano. [s. 2]
To podejście jest godne uwagi, zwłaszcza, że Polska odczuwa skutki zmian demograficznych bardziej dotkliwie niż inne części kontynentu. Do 2035 roku prognozuje się, że ogólna liczba ludności kraju spadnie o 1,5 miliona, podczas gdy liczba obywateli w wieku emerytalnym (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) wzrośnie gwałtownie – to tendencja obserwowana także w innych krajach byłego bloku wschodniego. Według Eurostatu, osoby
w wieku 80 lat i więcej będą stanowiły 15% populacji UE do roku 2100, co oznacza wzrost
o dwie i pół krotności. W pewnym momencie te osoby będą potrzebowały opieki, ale młodsze pokolenie nie spieszy się z pomocą. Zaskakująco, biorąc pod uwagę rolę katolicyzmu w polskim społeczeństwie, kraj ten ma jeden z najniższych wskaźników urodzeń w Europie (obok innych tradycyjnie katolickich krajów, takich jak Włochy i Hiszpania). Młodzi Polacy decydują się mieć dzieci później lub w ogóle. W rezultacie szacuje się, że do roku 2035 na każde 100 seniorów wymagających opieki będzie przypadać 215 krewnych opiekuńczych, w porównaniu do prawie 300 w 2018 roku. Jednak wśród badaczy analizujących, jak miasta mogą przygotować się na starzejące się społeczeństwo, polskie miasta takie jak Wrocław – oraz jego wschodni sąsiad Kraków – coraz częściej postrzegane są jako pionierzy dla innych części Europy. Oba miasta należą do tych w Europie, które mają najwięcej uniwersytetów trzeciego wieku, oferujących programy edukacyjne dla emerytów. We Wrocławiu, mieście liczącym 680 tys. mieszkańców, działa 10 takich instytucji kształcenia przez całe życie; Kraków ma 6.
Od 2014 roku we Wrocławiu funkcjonuje także rada seniorów – wybierane ciało starszych obywateli, które spotyka się sześć razy w roku i współpracuje z radą miasta oraz biurem prezydenta, aby zwrócić uwagę na codzienne wyzwania, z jakimi mierzą się emeryci. Kraków wprowadził program, w ramach którego osoby powyżej 70. roku życia lub z istotnym stopniem niepełnosprawności, które chcą odwiedzić zmarłych bliskich, mogą zamówić mikrosamochód, który zawiezie ich bezpłatnie na cmentarze. Osoby mieszkające samotnie mogą także wezwać „złotą rączkę”, która pomoże im wymienić żarówkę, naprawić zepsuty włącznik czy odetkać zatkaną rurę bez dodatkowych opłat. Miasto bezpośrednio finansuje także 50 „centrów aktywności”, które są otwarte codziennie w godz. od 10:00 do 15:00, a ich wsparcie miejskie zależy od organizowania aktywności, łączących seniorów z młodszymi mieszkańcami.
** Pokolenie Baby boomers – pokolenie ludzi urodzonych od roku 1943/46/47 do roku 1955/60. Pokolenie wyróżnione ze względu na dużą liczbę urodzeń po II wojnie światowej.
The Guardian
Don’t fear the boomers! How Poland is celebrating its old people – and making life better for every age
Autor Philip Oltermann, 18.09.2024 r.
Tekst w j. angielskim dostępny jest na stronie https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2024/sep/18/dont-fear-the-boomers-how-poland-is-celebrating-its-old-people-and-making-life-better-for-every-age